Blaszane cuda
Blacha stalowa szlachetna niczym złoto. A z niej oryginalne lustra, świeczniki, stoliki kawowe. Decokiosk pojęcie recyklingu na salony wyprowadził wprost ze… złomowiska.

foto:
materiały prasowe
– Projektujemy i wykonujemy z blachy przedmioty użytkowe i dodatki do wnętrz – mówi Małgorzata Wieczorek, prowadząca Decokiosk wraz z mężem. – W ofercie mam kilka wzorów luster, ieszak na klucze, kilkanaście wzorów świeczników, stolik kawowy, a od niedawna lampy. Blacha stalowa daje nieograniczone możliwości zastosowania we wnętrzach. Jako zapalony recyklingowiec
pozyskuję materiał na złomowisku, a jako artysta uwielbiam kontrasty, tą surowość, wręcz brutalność materiału z elegancją i delikatnością wzoru.
Złomowisko to główny teren poszukiwań pani Małgorzaty. – Idąc po materiał nie mam pomysłu na nowy wzór. Szukając odpowiedniej blachy, przerzucam sterty arkuszy, brudnych, starych, zardzewiałych – tłumaczy architektka. – Inspirują mnie plamy i rdzawe wybarwienia. Decokiosk tworzy także przedmioty na specjalne zamówienie klienta. – Indywidualny klient może zamówić dosłownie wszystko. Jeśli nic nie znajdzie dla siebie w sklepie, a przemawia do niego proponowana przeze mnie idea, wystarczy, że poprosi o wykonanie przedmiotu o konkretnym wymiarze, kształcie, stylu. Większość osób chce mieć unikatowy przedmiot, nawet w zamian za wyższą cenę – dodaje pani Małgorzata.




